Sport

Mecz finałowy nie dla piłkarzy mistrza Hiszpanii! Pierwszorzędny pojedynek graczy Chelsea Thomasa Tuchela!

Futbol to teraz najchętniej uprawiana dyscyplina sportu na całym świecie. Nie powinien dziwić fakt, iż piłkarskie mecze poszczycić się mogą olbrzymimi rezultatami telewizyjnymi, ponieważ fanów piłkarskich emocji jest duża liczba. Płatności za gwiazdy piłkarski co roku znacznie większe i tak właśnie drużyny potrafią zyskiwać znacznie więcej pieniędzy. Niedawno zostały rozegrane mecze półfinałowe zmagań Champions League. Champions League to niesamowicie istotne rozgrywki i dowolnie wskazany obeznany kibic piłkarski zdaje sobie sprawę z tego. Przeciw sobie w półfinałowej batalii stanęły zespoły mistrza La Liga a także Chelsea FC, i z tego powodu każdy był przekonany o tym, że można się spodziewać świetnego spotkania. Obie ekipy pokazały wyśmienite umiejętności i z pewnością ten półfinał nie zawiódł oczekiwań wielbicieli futbolu. Dobrze jednak zdawać sobie sprawę z tego, że do potyczki finałowej wejść miała szansę tylko jedna z tych ekip i zawodnicy a także szkoleniowcy o tym wiedzieli.

W radio to półfinałowe spotkanie również było charakteryzowane jako pojedynek dwóch początkujących oraz doskonale spisujących się selekcjonerów. Zinedine Zidane oraz Thomas Tuchel to selekcjonerzy, którzy na trenerskim rynku na przestrzeni ostatnich lat byli w stanie sobie zbudować uznaną renomę. Zidane jako prowadzący mistrza Hiszpanii miał okazję na czwarty osobisty mecz finałowy Champions League w przeciągu pięciu zeszłych lat. Bez wątpienia to solidne osiągnięcie, jednakże w przypadku tego pojedynku półfinałowego przez niego trenowana ekipa nie mogła wywalczyć awansu. Chelsea FC położyła na łopatki madrycki Real i zapewniła sobie promocję do finałowego starcia Ligi Mistrzów. Dobrze zdawać sobie z tego sprawę, iż gracze trenowani przez Tuchela mieli okazję rozegrać bardzo dobre dziewięćdziesiąt minut tego dnia. Obecni mistrzowie hiszpańskich zmagań w zasadzie powinni być ucieszeni, że dali wpakować sobie mało goli, gdyż zaprezentowali się z kiepskiej strony. W finałowej rozgrywce Londyńska Chelsea zagra z City z Manchesteru.

Zostaw komentarz